poniedziałek, 15 sierpnia 2016

#10 Przypadkowe i odzyskane szczęście

Czyli czego NAPRAWDĘ pragniesz.



Czy kiedykolwiek przy czytaniu książki czuliście ból w klatce piersiowej? Choć przez chwile? Czy jakaś historia aż tak mocno zdruzgotała wasze serca? Czy czuliście, że wasze emocje roztrzaskują się na małe kawałeczki?

"Pomimo rzeczy, przez które musiałaś przejść nadal jesteś w stanie rozświetlić pokój, kiedy do niego wchodzisz. Kiedy na Ciebie patrzę, widzę radość. Widzę życie. Widzę moją przyszłość."

To i tak za mało. Nigdy nie przeczytałam tak emocjonalnej opowieści jak ta  - choć wcale się tak nie zapowiadało.

"Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach."

Czytałam tę historie chyba z pięć razy, a za każdym kolejnym jest jeszcze lepsza.

"Jest na świecie ktoś, kto cię pokocha. Kto będzie cię pragnął dla samej ciebie. Nie zadowalaj się czymś gorszym."

Wyjście na imprezę, praca, spotkanie z nowymi ludźmi, pójście na plaże czy też choćby zatankowanie samochodu. Nie zastanawiamy się tylko to robimy. To wszystko dla nas jest oczywiste. Ale nie dla Delli.
Dziewczyna robi to wszystko po raz pierwszy. Jej niedoświadczenie jest przesłodkie, a przyczyna przerażająca. Mimo mroku, który z dnia na dzień coraz bardziej ją pochłania, stara się cieszyć życiem.

"Przytul ją w moim imieniu. Przytul mocno. Nie pozwól, żeby była samotna. Nie pozwól jej cierpieć. Proszę."

Moim zdaniem to jej strach ją pochłania, a nie choroba. To on wszystko napędza.Jej sekrety nie były czymś, co każdy by zniósł. Sama ledwo to robi.


"– Nie wiem, czy i ja po­win­nam zo­sta­wać. To się nie spraw­dza. Ogra­ni­czam go. Nie po­pra­wia mi się. Cho­ro­ba nie mija, a on za­słu­gu­je na wię­cej. Po­trze­bu­je ko­goś lep­sze­go. Sil­nej ko­bie­ty, w któ­rej mógł­by mieć opar­cie.

– On chce cie­bie, Del­lo.

– Cza­sem wy­da­je mi się, że to, cze­go pra­gnie­my, nie­ko­niecz­nie musi być dla nas naj­lep­sze – za­opo­no­wa­łam.

– Tak... Masz ra­cję – zgo­dził się ci­cho. – Ale je­śli odej­dziesz, on się za­ła­mie."

Woods lubił brak zobowiązań. Takie życie mu odpowiadało. Nienawidził swojej narzeczonej równie mocno jak swojego ojca.
Jego słownik nie posiadał takiego słowa jak "zaangażowanie" dopóki nie poznał Delli. Myślał, że jest jedną z beztroskich kobiet, których nie interesuje co myśli o nich świat. Nie zdawał sobie sprawy, że pod tą maską jest kruchsza niż mógłby to sobie wyobrazić.


"- Jak mam żyć dalej, kiedy jej tu nie ma? Co mam teraz robić?

Rush westchnął i powoli zwolnił uścisk.

– Wstajesz rano i idziesz do pracy. Uśmiechasz się wtedy, kiedy wydaje ci się, że powinieneś. Wolny czas poświęcasz na myślenie o niej. O tym, co jej powiesz, gdy ją ponownie zobaczysz. Potem idziesz do łóżka i masz nadzieję, że uda ci się zasnąć. Następnego dnia rano budzisz się i cała ta gówniana karuzela zaczyna się od nowa.

Oparłem się o ścianę i zwiesiłem głowę.
– A co, jeśli ona nigdy nie wróci?"


Gdy wszytko zaczynało się już układać, przypadek sprawia, że Della rozważa swoją przyszłość. Jest pewna, że musi odejść od ukochanego prędzej czy później. Wie, że nie chce dla niego takiego życia.
Dodatkowo podświadomie zaczyna do niej docierać prawda, że wychodząc z jednego więzienia trafiła do drugiego.


"Ja zawsze jestem po twojej stronie. Możesz mnie

popychać i szturchać. Cholera, możesz nawet dać mi klapsa. I tak będę cię wspierał, gotowy stawić czoło całemu światu razem z tobą."

Dziewczyna postanawia znaleźć w sobie siłę. Wyjeżdża z Rosemary. Nie rozumie tylko dwóch rzeczy. Siłę od dawna już w sobie ma, a od miłości nie można uciec.  Woods nie podda się tak łatwo.

"Czasami to, co wydaje nam się idealne, może się okazać nieźle popierdolone."

Najbardziej rozczulające w całej historii jest świadomość jaka posiada Woods, że jedyną rzeczą jaką  potrzebuje Della, jest on sam.

"Wierzę, że życie każdego z nas jest kontrolowane przez serię wydarzeń. Wybieramy to, czego chcemy, a jeśli to możliwe, możemy zrealizować nasze plany. Raz szczęście się do nas uśmiecha, a innym razem nie. Wiem też, że zdarzają się wypadki. Czasami znajdujemy się w sytuacji, kiedy musimy robić dla ukochanych osób rzeczy, na które nie mamy ochoty."

Dziewczyna o papierowym sercu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz