wtorek, 30 sierpnia 2016

#13 Chłopak na zastępstwo

Czyli od jutra będziemy lepsi. 

Już w połowie tej książki stwierdziłam że moje życie nie jest do końca takie jakie powinno być. Nie umiem - na razie - wymienić drugiej takiej książki, która zmusiłaby mnie zatrzymania się na chwilę i pomyślenia nad tym, co robię - a czego nie.


"Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje."


Sam tytuł nie pozostawia wiele dla naszej wyobraźni.  Jedyne co na początku pomyślałam to "pewnie fajna młodzieżówka". Na początku historia nie ma żadnych komplikacji. Książka nabiera głębi dopiero wtedy, gdy główna bohaterka zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem. 

"Rzadko znajdujemy głębię, szukając jej w sobie. Głębię znajduje się w tym, czego uczymy się od ludzi i tego, co dzieje się wokół nas. Bo wszystko, Gia, ma swoją opowieść. Poznając te opowieści, będziesz się napełniać nowymi doświadczeniami, które sprawią, że zrozumiesz więcej. Będziesz wzbogacać swoją duszę o nowe warstwy."

Gia przez całe liceum była taktowana jak "księżniczka", lecz nie miało to negatywnego wydźwięku.  Przy jej boku zawsze stały trzy przyjaciółki. Zawszę opowiadała im o wszystkim, także o starszym chłopaku, którego miały poznać na balu maturalnym. Niestety kila minut przed "prezentacją", Bradley zrywa z dziewczyną na parkingu. To dla niej szok. Przecież jeśli pójdzie na imprezę sama, dziewczyny z góry uznają, że oszukiwała je i zmyśliła sobie chłopaka. 


Nie jesteśmy doskonali i wcale nie powinniśmy tacy być."

Dziewczyna wpada na pomysł jak wyjść z twarzą z tej sytuacji. Potrzebuje chłopaka na zastępstwo. Przecież nikt tak naprawdę  nie wie jak wygląda Bradley. Teraz wystarczy tylko znaleźć kandydata... a może sam się znajdzie?
Nowy partner to dopiero początek zmian w życiu G. Małe kłamstewko rozrasta się w szybkim tempie.

"Odwet to owoc źle ukierunkowanych uczuć."

Oprócz typowej miłosnej historii, książka porusza także bardzo ciekawe tematy tj.  uzależnienie się od internetu,  wpływ środowiska na nasze zachowanie, waga jaką przywiązujemy do płytkich relacji z powierzchownymi ludźmi, a także wpływ rodziców na nasze zachowanie. 


"Jak mierzymy dziś naszą wartość? Liczbą lajków, które otrzymał nasz post, tym, jak wielu mamy znajomych czy ile zebraliśmy retweetów? Czy w ogóle wiemy, co tak naprawdę myślimy, dopóki nie przedstawimy naszych myśli w sieci i nie dowiemy się od innych, ile ich zdaniem są warte?" 

Mimo, że historia - jak  i bohaterka - z początku wydaje się bardzo infantylna, to zapewniam was, że taka nie jest.  


 Dziewczyna o papierowym sercu....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz