wtorek, 2 sierpnia 2016

#8 Midnight Sun

czyli miłość jako pokuta za nieśmiertelność.

Takiej pokuty chciałby chyba każdy.
Większość z was nienawidzi zmierzchu i strasznie go krytykuje, no ale ... halo! Jak ma pisać kobieta, która napisała swój debiut?
Pięknie, wspaniale i bez błędów? Zapewniam was - tak się nie da.

"Nie zawsze w cenę miłości wliczone są wszystkie dodatki."

Ten wpis będzie krótki, bo nad czym się tu rozpisywać. Wszyscy chyba znają fabułę "zmierzchu", a "midnight sun" to nic innego jak książka z perspektywy Edwarda. 



"Ale zadzwonił dzwonek. Uratowana przez dzwonek... W czepku urodzona... Oboje byliśmy ocaleni. Ona uchroniona przed śmiercią, natomiast ja w ostatniej chwili uratowałem się przed byciem kreaturą jak z koszmaru- przerażającą i wstrętną."

Ta historia jednak nie jest tak do końca książką, lecz tylko jej niepełnym szkicem nielegalnie wykradzionym autorce. Książka inspirowana światowym bestsellerem została umieszczona najpierw bez zgody Stephenie w internecie, a następnie w związku z zaistniałą sytuacją  Meyer postanowiła opublikować materiał na swojej oficjalnej stronie. 




"Tym razem chciałem śnić. Być może gdybym mógł śnić, mógłbym przez kilka godzin żyć w świecie, w którym ona i ja bylibyśmy razem. Ona śniła o mnie. A ja chciałem śnić o niej."

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się co czuł Edward gdy Bella po raz pierwszy weszła do szkoły lub do sali biologicznej, gdzie się podziewał podczas ucieczki z Forks, coś o jego polowaniach, jego obsesji, o jego zebraniu rodzinnym a propos niebezpiecznej wiedzy Belli, o jego wypadzie do Port Angeles, czy też o jego codziennych włamywaniach do jej pokoju, powinieneś przeczytać jego POV.

 "Po co tańczyć z katastrofą na skraju przepaści?"

Pewnie mało kto z was wie jak naprawdę duże, Cullen, miał problemy z rodzinną przez swoją miłość, albo jak bardzo Alice cierpiała z powodu zakazu spotykania się z swoją późniejszą przyjaciółką, bo w końcu jak można tęsknić za kimś kogo się nie poznało.  
Teraz macie okazję nadrobić braki.   

"Skoro byłem w drodze do piekła, mogłem równie dobrze rozkoszować się tą podróżą."

Ach... i ten tytuł. W końcu Bella była jego słoneczkiem w środku nocy.


Dziewczyna o papierowym sercu....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz