niedziela, 16 października 2016

#17 Wyśnione miejsca


czyli wszystko jest SUPER. 


 Sztuczna
        Ugrzeczniona
Perfidna
      Egoistyczna
     Racjonalna


Tak trudnej książki dla młodzieży chyba nigdy nie przeczytałam.
Nie chodzi tu o wątek, bo on wcale nie jest jakiś odkrywczy. Brenna Yovanoff nie wymyśliła pod tym względem niczego nowego. Chodzi chyba o zachowania, przemyślenia i język jaki używa bohaterka (oczywiście biorąc pod uwagę, że jest to książka dla młodzieży).


"Jednak moje założenie okazało się błędne. Wielcy poeci się mylili. 
Przeciwieństwem lodu nie jest ogień. 
Jest nim woda." 

Same przemyślenia Waverly są trudne i ,,,dziwne. Z jednej strony to ogromny plus, ale z drugiej jest to minusem, ponieważ przez to trudno jest się wbić w fabułę. Rozmawiałam z ludźmi na temat tej książki i wielu po przeczytaniu kilku rozdziałów po prostu sobie odpuszczało ciąg dalszy. Jak dla mnie to najgorszy błąd, jaki można popełnić czytając tę historię - i chyba każdą inną.

"Jestem niematerialna. Jestem ulotną, nieodgadnioną istotą zamieszkującą swój umysł, niemal całkowicie zmyśloną. Siedzę tu razem z nim, ale równie dobrze mogłabym w tej chwili znaleźć się w sonecie, zamieszkać w cząsteczce organicznej czy wniknąć w zadanie matematyczne."

Waverly pokazuje się wszystkim od - jak myśli - lepszej strony. Doskonała pod każdym względem. Człowiek maszyna. Bez emocji i we wszystkim najlepsza. Bez żadnej skazy. Ale to tylko pozory...
Gdzieś, kiedyś ubzdurała sobie, że musi być idealna. Jednocześnie nienawidzi swojej maski, którą zakłada codziennie.

"Ponieważ musimy być idealne, zgadza się? Idealne wewnątrz, idealne na zewnątrz, inaczej nie ma po co żyć."

Marshall jest jej totalnym przeciwieństwem. Bad boy nadużywający KAŻDEGO rodzaju używek, który ma gdzieś co sądzą o nim inni. Jednak z drugiej strony odczuwa więcej, niż chce przyznać.


"Przy niej czuje, że życie może być lepsze. Sprawia, że chcę być odważniejszy. Staram się być szczery, kiedy jestem z nią. Staram się być prawdziwy. Liczy się, ze bez niej nigdy nie będę tak dobry."

Dziewczyna od wielu lat zmaga się z natłokiem myśli w swojej głowie, czego skutkiem jest insomnia. Nie mówi o tym nikomu, ponieważ to naruszyłoby tylko jej wizerunek, bo przecież nie może okazywać słabości.  Waverly stara się sama zaradzić temu problemowi. W internecie znajduje ciekawy pomysł i tu zaczyna się magia...

''Prawo doskonałości. Wrażenie, jakie wywołujemy, jest odwrotnie proporcjonalne do tego, co ludzie wiedzą na nasz temat."

Głównym motywem książki na pewno jest miłość, ale są też te poboczne, na które powinniśmy zwrócić uwagę, min. na problem używek, samotności w tłumie, hierarchia w społeczeństwie oraz motyw tzw. po trupach do celu.

"Nie przestałaś grać -oznajmiła w końcu dziewczyna- Po prostu znalazłaś sobie większą szachownicę i bardziej interesujące pionki."

Czytając "wyśnione miejsca" mało kto zwraca uwagę na Autumn i na Maribeth. Moim zdaniem, to duży błąd. Obydwie są totalnym przeciwieństwem, a mimo to obie są przyjaciółkami Waverly. Jeśli jeszcze nie czytałeś tej książki powinieneś skupić się też na nich, bo to oni są tą "wisienką na torcie".

"ZAGINĄŁ JEDNOROŻEC

Ktokolwiek widział, niech idzie do lekarza. Kompletnych popaprańców przyjmują poza kolejką."

Nie spodziewałam się takiego zakończenia, a przynajmniej  nie wiedziałam, że ludzie mogą być tak dwulicowi, ale po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej wierze w słowa, że każdy sam sobie stwarza piekło.

" Wspólnie stworzyłyśmy Maribeth taką, jaka jest teraz, krok po kroku, kawałek po kawałku"

Dziewczyna o papierowym sercu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz