piątek, 27 stycznia 2017

#25 Zmieniamy lekko klimat

czyli filmy na nudny wieczór



Charlie (The Perks of Being a Wallflower) - to amerykański dramat, który powstał na podstawie książki Stephana Chbosky. Opowiada o nastoletnim uczniu liceum, który nie umie odnaleźć się w środowisku. Przez jego zachowanie i poglądy chłopak długo szuka swojego miejsca. Na szczęście pod swoje skrzydła zabierają go Sam i Patrick. Samobójstwo przyjaciela, nieodwzajemniona miłość, narkotyki i dziwna sytuacja rodzinna - to tylko niektóre z jego problemów.



  • Zanim się rozstaniemy (Before we go) - czy  zastanawiałeś się kiedyś jak jedna noc może  zmienić twoje  życie? Jak najgorszy dzień w  życiu może być równocześnie tym  najlepszym?   Kobieta mija się dosłownie o milimetry z  powrotnym pociągiem do domu, tuż po tym jak zostaje  okradziona. Na dość nieudolny ratunek  przybywa jej muzyk  grający na trąbce. Mężczyzna proponuje jej pomoc i razem  rozpoczynają swoją nocną tułaczkę. 

 
Zaginiona (Gone) - ten dramat warto obejrzeć choćby dla jego samej końcówki. Jill Parrish po powrocie do swojego domu odkrywa, że jej siostra została porwana. Kobieta jest pewna, że zrobił to ten sam człowiek, który więził ją samą dwa lata temu. Sądzi, że porywacz chce dokończyć swoje dzieło. Tylko dlaczego nikt w to jej nie wierzy?Jill postanawia działać na własną rękę. 





  • Wybór (The Choise) - melodramat powstały na podstawie powieści Nicholasa Sparksa. Chcesz poznać tajemnice życia? - to małe decyzje, które doprowadzają do tych wielkich, a niektóre mogą zmienić całe wasze dotychczasowe życie.  Travis zakochuje się w studentce medycyny, lecz ona nie jest do końca wolna. Kobieta musi podjąć wybór z kim spędzi resztę swojego życia i kogo tak naprawdę kocha.




  • Nostalgia anioła (The Lovely Bones) - to kolejny dramat na podstawie książki o tym samym tytule, opowiadający historię 14-letniej Susie. Dziewczyna wracając do domu zostaje zwabiona przez sąsiada i zgwałcona.  Od tej pory obserwuje zmagania swojej rodziny z nieba, lecz nie może zaznać spokoju, bo jej morderca ciągle jest na wolności.  




  • Dziewczyna z tatuażem (The Girl with the Dragon Tattoo) - dziennikarz dostaje zlecenie od osiemdziesięciodwuletniego Henrika, który nakłania go do zbadania sprawy z przed lat. W 1966 jego bratanica zniknęła bez śladu. Od tego czasu mężczyzna dostaje podarunki, których znaczenie zna tylko Harriet. 


Dziewczyna o papierowym sercu...

niedziela, 15 stycznia 2017

#24 SKAM

Czyli najlepsze odkrycie tego roku. 

Wiem, że mój blog poświęcony jest głównie książką, ale znalazłam coś fantastycznego i muszę się z wami podzielić. 




Ci z was, którzy śledzą mój profil na facebooku, wiedzą pewnie, że ostatnio wpadłam na cudowny serial, który zdobywa naprawdę ogromne uznanie wśród młodzieży. 
SKAM jest ostatnio królem internetu, choć w dalszym ciągu niewiele osób go kojarzy. Przyznam się bez bicia, że jeszcze kilka dni temu sama należałam do takich ludzi. 
SKAM to norweski dramat społeczny opowiadający o życiu współczesnych nastolatków z Oslo. Od 2015 roku wyemitowano trzy sezony. Każdy z nich skupia się na innym licealiście ze szkoły  Hartvig Nissen. Odcinków jest na oko 12 w każdym sezonie, a trwają one (w większości) po 20 minut.
Ja pierwszy sezon obejrzałam jednego dnia.
Kocham ten serial za jego stu procentową prawdomówność.  Nie ma na świcie drugiego tak dobrego serialu opowiadającego o problemach nastolatków.


Boże, już sama nazwa opisuje nam dobrze, jak wygląda życie przeciętnego nastolatka (skam = wstyd). Serial nie skupia się tylko na sytuacji w szkole, ale także opowiada o życiu rodzinnym bohaterów jak i życiu pozaszkolnym. SKAM mówi o prawdziwych problemach młodych ludzi, pokazując to wszystko bez żadnej ściemy - w odróżnieniu od innych tego typu seriali  i filmów.

Nie wiem - ale się dowiem :) - kto tworzył muzykę w SKAM, ale jest po prostu fantastycznie dobrana. To jedna z wielu rzeczy, za które kocham ten serial. 
Min.:The Weeknd - The HillsColdplay - Paradise , Jay-Z feat. Mr Hudson Forever YoungRY X - BerlinSKRILLEX - Scary Monsters And Nice Sprites,Bloodhound Gang - Fire water burn

W pierwszych odcinkach poznajemy piątkę dziewczyn, które staną się późniejszymi przyjaciółkami. Na samym początku odkrywamy perypetie Evy i historie jej burzliwego związku z Jonasem. 
Mimo, że pierwszy odcinek mnie nie zaciekawił, to za namową koleżanki oglądałam dalej i... po prostu się zakochałam.
Drugi sezon - mój ulubiony- opowiada o Noorze i starszym trzecioklasiście Williamie.  W szczególności poznamy ich relacje i ich problemy.
Trzeci - dopiero go zaczynam - jest o Isaku i o jego - na pierwszy rzut oka - typowym życiu.  

Mimo, iż sezony opierają się głownie na historii jednej osoby to równocześnie poznajemy, także perypetie innych nastolatków.  

I to na pewno nie będzie przesadą jeśli napisze, że SKAM bije wszystko i wszystkich na głowę. 
Zaręczam, że podbije każde serce. 

Jeśli chcecie być na bieżąco, łapcie strony.
 Wszystkie piosenki z serialu
Facebook SKAM POLSKA
Stronka z linkami do odcinków po polsku
skampolska.pl/






Dziewczyna o papierowym sercu...

środa, 11 stycznia 2017

#23 Uciekaj ze mną

czyli COO???

UWAGA!!! Podkreślam, że to tylko mój punkt widzenia i nie mam zamiaru obrażać tu żadnego fana tej książki.

Przykro mi to robić, ale muszę.
Jest to moja pierwsza tak negatywna recenzja i mam nadzieję, że będzie ona ostatnią.
Takiego bullshitu już dawno nie czytałam.
Pomińmy już to, że autorka ma tak "ciężkie" pióro, że aż nie da się na to patrzeć - chyba lepsze czasami historie czytałam na WATTPAD. Chyba powinnam sobie pogratulować, że dotrwałam do końca. Czy ktoś na serio to wydał i jeszcze chcecie mi wcisnąć, że ta "książka" miała 3 miejsce na liście?
Boże!... a szukałam jedynie jakiegoś lekkiego romansu do poczytania w czasie drogi do szkoły. 
Na początku się śmiałam czytając, a później już tylko płakałam.
Jeśli ktoś z was uważa, że to Grey był okropny, to chyba nie czytał tego. 

Przykłady?
(WIEM, że niektóre wyrwane z kontekstu, ale... no naprawdę masakra)    


Że... jak? Przecież te zdania się wzajemnie wykluczają. Skoro chce skupić się na pracy, to czemu zaraz myśli znowu są skierowane w jego stronę? 


Czy ktoś mi wyjaśni skąd on się tu wziął? Tak jest ciągle. Dlaczego Luke pojawia się nagle w miejscach, gdzie nie powinno go być? Albo dlaczego sceny zostają nagle urwane i nawet nie zostajemy o tym poinformowani? 

Czy ona ma jakieś problemy z wysławianiem się?
I czy autorka nie wie co to zdania złożone lub jakieś rozbudowane przeżycia bohatera? Czy zdania nie mogą się jakoś łączyć. Boże, ześlij tam jakiś spójnik czy przecinek... Cała "książka" składa się ze zdań pojedynczych.

Nie zapominajmy o scenach erotycznych. Czy tego nie napisał przypadkiem ośmiolatek? Naprawdę jestem tak zawiedziona i zniesmaczona tą "książką", że nawet na początku zapomniałam napisać wam o czym jest...

Dobra, pomarudziłam sobie to mogę iść spać!
Musiałam to z siebie wyrzucić!


Dziewczyna  o papierowym (teraz zdruzgotanym) sercu...

piątek, 6 stycznia 2017

#22 Dziewczyna o kruchym sercu

czyli oddam wszystko za jej życie.

To była moja reakcja po przeczytaniu taj książki:




Hmm... z reguły nie czytam polskich książek, Nie podbijają one mojego serca. A szczególnie nienawidzę, jak w książkę wplatanie są polskie imiona (czy tylko mnie to denerwuje?), chyba wychodzę z założenia, że książka to fantazja, a jak jest fantazją to jej akcja nie może dziać się obok mnie. Ogólnie rzecz biorąc ta książka mną wstrząsnęła, ale czy przekonała mnie do polskich pisarzy? Zdecydowanie nie. 
Zaczynając czytać tą książkę, masz taką chwilę, że musisz ją przerwać i powiedzieć do siebie: "okejjj... coś tu nie gra". Autorka, czyli Elżbieta Rodzeń, w dziwny sposób namieszała czytelnikowi w głowie. Czytając, nie wiesz, czy to zwykły romans czy z dodatkiem czegoś paranormalnego. 

"— Koniec — powtórzyła — z nami. 
No ja pierdolę. Nie mogła tego zrobić.  
— Ula! — Zerwałem się z łóżka i chciałem do niej podejść, ale powstrzymała mnie, kręcąc głową i krzywiąc się. — Proszę cię, nie rób nam tego.
— Już to zrobiłam."


Główny bohater o imieniu Janek to sympatyczny i lubiany w szkole chłopak wywodzący się z katolickiej rodziny, która często bierze udział w wolontariacie. Chłopak ma dość pracy w domu spokojnej starości, więc jego zwierzchnik - ksiądz Piotr - powierza mu nowe zadanie. Ma "zaopiekować się" dziewczyną, która choruje od bardzo dawna. Janek zgadza się, bo wie że tylko w ten sposób w przyszłość nie wróci do pracy z starszymi osobami. Jeszcze nie wie jak to zadanie go przerośnie... Ulka Borowska to jego całkowite przeciwieństwo. Pyskata, odizolowana od wszystkich i wszystkiego, skryta i nieufna - a co za tym idzie - trudna w kontaktach. Janek też będzie miał z tym problem. Po wielu trudnych chwilach, nienawiść Ulki zmienia się w przyjaźń, a następnie w miłość. Ale jednak życie nie jest piękne i proste. Chłopak powoli dowiaduje się jak bardzo - tak naprawdę - jest zły stan Uli. Co gotowy będzie zrobić i co poświęcić w imię miłości? I tu zaczyna się wątek fantastyczno-paranormalny. Chłopak skrywa pewien sekret...

  "Ulka mi odpisała: "Śniłeś mi się. Nie chciałabym cię straszyć, ale to chyba oznaki uzależnienia."
Uśmiechnąłem się i odpisałem: "Wpadnę do ciebie jutro, po lekcjach. Twoja kokaina."


"Dziewczyna o kruchym sercu" to książka napisania prostym i zrozumiałym językiem. Co najważniejsze: NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ TAKIEGO ZAKOŃCZENIA. Historia już na samym początku zyskuje u mnie dodatkowe punkty, ponieważ całkowicie jest napisana z perspektywy Janka i to właśnie jego odczucia poznajemy (nie rozumiem czemu większość  książek to punkt widzenia kobiet :/Bez dwóch zdań historia jest bardzo emocjonalna, a w szczególności sam koniec. Chciało mi się płakać jak zrozumiałam coś, jeszcze przed tym, jak zrozumiał to główny bohater.

"-Dlaczego chcesz się we mnie zakochać? - Wcale tego nie chciałem. - Spojrzałem jej w oczy. Jesteś dość wredna i męcząca. Gdyby moje serce pytało mnie o zdanie, kazałbym mu zmądrzeć."


Mimo, że historia nie powaliła mnie w stu procentach na kawałki, to i tak warto się z nią zapoznać. Myślę, że ta książka bardzo zachęca czytelnika do refleksji nad własnym życiem. 
A co jeśli jesteś tylko człowiekiem, którego plan życiowy został już spisany i nie możesz wprowadzić w niego własnych zmian.

Dziewczyna o papierowym sercu...

środa, 4 stycznia 2017

#21 Remy

czyli prawdziwy "Tajfun" emocji 

Dziewczyny, Boże...! 
Czy tylko ja jestem zakochana w Remingtonie?
K O C H A M tego zaborczego dupka!

Obowiązkowy must-have dla wszystkich fanów Katy Evans.

Ale tak na serio to uwielbiałam go już wtedy, jak przeczytałam historię z perspektywy Brooke i jeśli napisałam w poprzednim wpisie odnośnie tej serii, że jest to moje najgorętsze odkrycie jesieni, to nie wiem jak opisać Remiego. 
Po prostu jeszcze więcej żaru, seksu i namiętności.


"Są rzeczy, których jest się pewnym. Na które możesz postawić swoje życie. Rzeczy, które po prostu się wie. Jak to, że żar ognia parzy. Że woda zaspokoi pragnienie. Ona jest jedną z takich rzeczy - najbardziej nieomylną i pewną w moim życiu."

Czytałam wiele książek z gatunku literatury erotycznej, ale ta seria na baaardzo długo zostanie w mojej pamięci. Byłam na takim haju po przeczytaniu, że zrobiłam to jeszcze raz.
Koniecznie kupcie książkę. Czy widzicie tę cudowną grafikę?!

"- Rem, tylko tutaj siedząc, łamiesz kilka serc - śmieje się Riley z tylnego siedzenia i kciukiem wskazując na autobus pełen uczennic. Zaczynają piszczeć, kiedy na nie patrzę, na co moi kumple wybuchają śmiechem."


Nie umiem nawet zebrać tych wszystkich emocji, jakie zapewnił mi Remy, w jedną myśl. Tate to bokser, więc JAK kobieta mogła go powalić? A jego mniemanie o sobie... w jej obecności robi się z niego miękka klucha, która nie wierzy w siebie. Czasami przerywałam lekturę tylko po to, by wznieść oczy ku niebu i powiedzieć: "człowieku, ogarnij się! Która by cię nie chciała".
Czy tylko ja kocham jego piosenki? Dla mnie "Iris" Goo Goo Dolls już nigdy nie będzie takie, jak wcześniej.
Książka mnie nie zawiodła. Dostałam to, co chciałam, a nawet więcej.


"Nigdy wcześniej nie widziałem takiego spojrzenia (...) Nie bała się mnie. Bała się „tego”. Tej samej rzeczy, która tak mnie ściska i całego mnie opętała. Każda komórka w moim ciele wręcz buzuje świadomością. Każdy centymetr mojej skóry jest przytomny. Moje mięśnie są naładowane, dokładnie jak wtedy, gdy przygotowuję się do walki. Tyle, że nie jestem gotowy do walki. Jestem gotowy na swoją partnerkę. 
Boże, dopomóż jej."

Nie będę rozpisywać się tu zbytnio o treści.
Mimo, że jest to po prostu jego punkt widzenia i wiemy, tak naprawdę, jak historia się skończy, to i tak warto poznać uczucia i przemyślenia tytułowego bohatera. Nie chcielibyście poznać jego myśli, gdy pierwszy raz zobaczył Brooke? Albo co dokładnie siedziało mu w głowie, gdy miał swoje napady? 
To jedna z tych książek, które będę wpychać wszystkim, dopóki jej nie przeczytają.

Remy to nie tylko Real i Mine w jednym, ale także ciąg dalszy tych bestselerów. Zestawienie przeszłości z teraźniejszością. 
Czy ktoś się na niego skusi?

Teraz pozostaje mi tylko czekanie na następną część Manwhore.
Pierwsza była cudowna, ale to już materiał na nowego posta...


Dziewczyna o papierowym sercu...