piątek, 24 marca 2017

#36 Confess

czyli niektóre sekrety powinny zostać nie wypowiedziane 

Zaczęłam czytać Confess tylko dlatego, iż wiedziałam, że tworzą do niego film. Chciałam ją przeczytać przed wszystkimi spojlerami i zwiastunami. 24h po przeczytaniu historii zobaczyłam pierwszy oficjalny trailer. Cóż za wspaniałe wyczucie czasu!
Wow, kolejna książka Colleen Hoover, którą jestem oczarowana. Znowu zamknęłam się w pokoju na cały dzień i czytałam bez przerwy. 
Co do polskiej premiery... słyszałam, że ma wyjść w maju, ale po prostu nie mogłam się doczekać. 

Jak to często w książkach C. Hoover bywa przyszłość bohaterów jest naznaczona ich przeszłością. 
Wielu z nas ma swoje sekrety. Te małe, jak i te, które zabijają nas od środka. Niektóre z nich nigdy nie powinny być wypowiedziane. Owen musi czytać je codziennie. Co chwila ktoś wpycha między jego drzwi tajemnicze wyznania, z których po pracochłonnej metamorfozie powstają nieprawdopodobnie piękne dzieła sztuki. Zamienia coś okropnego w coś pięknego i
niepowtarzalnego. W dniu jego kolejnej aukcji wszystko od początku idzie nie tak, jak iść powinno... aż do czasu, gdy przez próg jego pracowni przechodzi ktoś, kogo w życiu nie spodziewał się spotkać kolejny raz. Auburn ma problem. Potrzebuje szybkiej gotówki po to, by zapłacić adwokatowi za jego usługę. Nic dziwnego, że gdy przypadkowo zauważa desperacką wiadomość o poszukiwanej pomocy, nie waha się dwa razy. Przyjmuje posadę w ciemno. Dziewczyna niestety nie wzięła pod uwagę dwóch rzeczy: nie spodziewała się spotkać miłość w takim miejscu i nie wiedziała, że przeszłość jej ukochanego może zniszczyć jej przyszłość, o którą tak bardzo walczyła.    

Przez cały czas, jaki poświęciłam tej książce, miałam wrażenie, że to historia z drugim dnem. Że wszystkie wątki mają pozabierane jakieś klucze, które tłumaczyłyby sytuacje. Pozycja dla wszystkich którzy uwielbiają główkować, rozwiązywać zagadki, a przy tym świetnie się bawić.

Ta książka to prawdziwy MUST HAVE dla wszystkich fanów dzieł tej autorki i dla tych, którzy lubią niecodzienne romanse. Wiecie co najbardziej kocham w książkach Hoover? To, że gdy staniesz obok i spojrzysz na nią, to wcale nie wydaje się być jakaś odkrywcza, czy historia strasznie głęboka (pod względem bohaterów - nie wątku). To właśnie jej styl i jej sposób przekazywania wszystkiego na papierze w tak emocjonalny sposób nakręca ludzi. 


Btw. widzieliście już zwiastun do Confess? Jak wam się podoba, bo jak dla mnie ma niewiele wspólnego z książką, ale i tak go kocham. ♥
ZWIASTUN EKRANIZACJI - LINK


Dziewczyna o papierowym sercu... 

8 komentarzy:

  1. Bardzo czekam na tę książkę, jak i na serial! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie Hoover jest jedną z lepszych pisarek naszych czasów, bardzo ją lubię :) Tak jak wspominasz - nie chodzi tu o jakąś wybitną odkrywczość jej historii, a raczej o jej lekkie pióro i zdolność do tworzenia dzieł, o których warto mówić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam twórczość autorki i na pewno nie pominę tej książki kiedy ukaże się w Polsce :) Już się nie umiem doczekać!
    Pozdrawiam :) http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam zwiastun i powstrzymuję się przed obejrzeniem serialu zanim nie przeczytam książki. Na szczęście już zaczęłam i po 1/3 lektury mogę stwierdzić, że będzie to jedna z moich ulubionych historii od Colleen Hoover!:)

    OdpowiedzUsuń