niedziela, 12 marca 2017

#35 Ogień, który ich spala

Czyli ranią nas ci, którzy powinni nas bezwarunkowo kochać

"Był sobie chłopiec, którego pokochałam.
 I przez kilka krótkich chwil - trwających tyle co oddech, co szept - pomyślałam, że może i on mnie kocha."

Jestem zakochana w dziełach B. C. Cherry już od dawna. Pokochałam ją za pana Danielsa i za jego problemy z dublowaniem... i do tej pory się nie odkochałam. To moja autorka numer jeden i sądzę, że pozostanie ją do końca. 


"Ale z każdym uniesieniem wiąże się upadek."

Alyssa i Logan byli swoimi przeciwieństwami w każdej sferze życia, ale był jeden mały wyjątek. Obydwoje pragnęli miłości.

Alyssa mimo niepowodzeń szła przez życie z wielkim uśmiechem na twarzy. Tak zwana wieczna optymistka, choć troszkę zamknięta w sobie. Mogłoby się wydawać, że jest zwyczajną nastolatką, ale musi mieć coś w sobie, skoro dopuścił ją do siebie człowiek, który boi się miłości. Logan ma naprawdę niełatwe życie. Od dziecka obraca się w nieciekawym towarzystwie. Przemoc fizyczna i psychiczna, narkotyki, ubóstwo to tylko niektóre z problemów, z którymi musi sobie radzić sam. Po bezinteresownej pomocy za strony Alyssy, chłopak odkrywa w niej kogoś, komu może zaufać, lecz niszczy to jedną decyzją.


"Chcę ciebie. Chcę blizn. Chcę oparzeń. Chcę twojego bałaganu. Twoje blizny, twoje oparzenia, twoje pokręcone życie, tylko to mam w sercu. Jesteś wszystkim czego pragnę i potrzebuję. Twój ból jest moim bólem. Twoja siła jest moją siłą. Twoje serce łączy się z moim. [...] Chcę cię całego, tego, co dobre i tego, co złe. Chcę twojego bólu i złości. Jeśli przejdziesz przez piekło, przez całą drogę będę trzymać cię za rękę. Jeśli w naszym życiu wciąż będzie płonął ogień, spalimy się razem. [...] Jesteś moim odwiecznym płomieniem."


"Ogień, który ich spala" to druga książka z serii Elements. W każdą z książek wplatany jest któryś z żywiołów. Tym razem autora pod swój warsztat wzięła ogień. Miałam bardzo, bardzo, bardzo duże oczekiwania w stosunku do tej historii i się nie zawiodłam. Każda historia Cherry przenosi nas w całkiem inny świat. Pierwszy słowo jakie przychodzi mi do głowy, by opisać to, co przeczytałam to emocje. Tak napchanej emocjami książki już dawno nie czytałam. Czyta się ją tak płynnie, że kartki aż same się przewracały. 

"Miłość nie była błogosławieństwem, lecz przekleństwem, a kiedy raz wpuściło się ją do serca, pozostawiała po sobie wypalone ślady."


To nie tak, że wychwalam tę książkę tylko dlatego, iż kocham tę autorkę. Wcale tak nie jest. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to jej jak na razie najsłabsza historia, ale to nie zmienia faktu, że jest też lepsza od setki innych historii, które przeczytałam w życiu.  Książka jest napisana lekkim, błyskotliwy stylem dzięki czemu trudno się od niej odciągnąć. Jestem z tych osób, które troszkę (nie bijcie) oceniają książki po okładce i jestem BARDZO zadowolona, że wydawnictwo trzyma się oryginalnych przy tej serii. Sami powiedzcie. Czy one nie są wspaniałe?  

"Kiedy znajdziesz kogoś, kto rozśmieszy Cię w chwili, w której twoje serce chce płakać- trzymaj się go. Będzie tym, który zmieni twoje życie na lepsze."

PS Nie wiem jak jest z Wami, ale ja wprost kocham wszystkie dedykacje z książek Brittainy. Już one same pokazują jak bardzo emocjonalne będą te historie. 


Dziewczyna o papierowym sercu...

6 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie czytałam, ale mam w planach! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tych książkach, jednak nie miałam ich szansy przeczytać. Mam nadzieję, że nie długo będę mogła po nie sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo słyszałam o autorce i o jej książkach. Jedno jest pewne na sto procent muszę sięgnąć w końcu po jakąś jej książkę w tym roku :) Mam nadzieję, że mi się to uda stosunkowo szybko, bo jestem pełna optymizmu :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę z całego serca ją polecam.
      Jeśli teraz jesteś pełna optymizmu, to zobaczysz, jak będziesz czuła się po lekturze... <3

      Usuń