czwartek, 8 czerwca 2017

#44 Wszystkimi zmysłami

Czyli wady trzymam w szafie


"Wojna to taka złośliwa suka. Zabrała wszystko co kochaliśmy i w zamian za to oddała złożoną flagę, mówiąc nam że honor poświęcenia był sprawiedliwą i równoprawną zapłatą. Ale nie był."

Jestem w rozsypce.
Prawdziwej rozsypce. 
Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się takiego wulkanu emocji, jakie mi zapewniła. Po prostu mam w sercu prawdziwą sieczkę. 

Historia w stu procentach mnie urzekła. Nie jest tak prosta, jak wydaje się nam to na pierwszy rzut oka. Myślałam, że to kolejny lekki romans do poczytania na telefonie przed snem. Boże, tak bardzo się pomyliłam. Autora naprawdę potrafi grać na emocjach czytelnika i jedno mogę wam obiecać - bez choćby jednej łaski się nie obejdzie. A po okładce wydawała się tylko płytkim romansidłem... Już więcej nigdy nie przejdę obojętnie obok książek Rebecci Yarros. 


„Mama wiedziała. Dlatego nie poszła otworzyć. Kiedy tylko zapukali do drzwi, wiedziała, że tata nie żyje…”

Nie wiem, co jest gorsze. Świadomość, że członek twojej rodziny jest na służbie. Codziennie naraża swoje życie w Afganistanie z poczuciem, że w domu czeka na niego rodzinna, która codziennie odchodzi od zdrowych zmysłów... czy wpuszczenie do domu obcego człowieka, który z przykrością oznajmia, że kochający mąż, a za razem ojciec trojga dzieci już nie wróci. Widok matki, króra w jednej chwili staje się po prostu pusta i świadomość... świadomość, że nie możesz się załamać, bo musisz być silna dla innych. Że w pokoju obok jest twój kilkuletni brat, któremu musisz powiedzieć, że jego ukochany ojciec już nie wróci, niszcząc jego dzieciństwo. 
December ma naprawdę cudowne życie. Studia, kilkuletni związek z chłopakiem, którego poznała jeszcze w liceum, przyjaciółkę i współlokatorkę w jednym, plany na przyszłość, aż do dnia, w którym musiała szybko dorosnąć. Myślała, że problemy rodzinne to jedyny powód do zmartwień, lecz wtedy wszystko zaczęło się sypać. Cegiełka... po cegiełce. 
Z zadaniem poskładania Ember w całość zmierza się Josh. Jej szkolne pierwsze zauroczenie. Mężczyzna, który chce jej pomóc wbrew woli. Dziewczyna czuje się przy nim ciągle niezdecydowana. Z jednej strony wie, że Josh ma moc, by oczyścić jej serce ze smutku, ale z drugiej nie chce go wciągać w swoje problemy. I dochodzi jeszcze do tego jeszcze jego zła reputacja z liceum. W końcu dziewczyna jednak zdaje się na serce, a nie na rozum.    
...ale miała racje, nie powinna się do niego zbliżać.

Śmierć, strata, miłość, strach, szczęście, nadzieja, smutek... po prostu emocjonalny rollercoaster. Do bólu prawdziwa. Tyle emocji w tylko 320 stronach? Wow. Jestem zachwycona! 


Książka spodoba się wszystkim fanom New Adult, jak i miłośnikom poruszających romansów, z tragedią w tle. Historia uderza w nas już od pierwszych stron. Typowa fabuła przekazana w nietypowy sposób. Jeśli kiedyś myślałam, że seria "Czekam na ciebie" mną wstrząsnęła, to nie wiem, co powiedzieć teraz.  
Cudownie ujmujące dialogi, fabuła nie skupiająca się tylko na relacji głównych bohaterów i oczywiście znakomicie wyważone sceny erotyczne, które pobudzają wyobraźnie, a nie stają się główną tematyką książki. 


Na koniec pytanie: jaka jest Wasza ulubiona książka New Adult? Osobiście kocham je czytać, dlatego też interesuję mnie Wasze zdanie na ich temat.




Facebook Instagram

Dziewczyna o papierowym sercu...



PS Uwaga! Oficjalnie, wszem i wobec.
Josh to mój nowy crush. Wiem, że przez facetów dziewczyny nie powinny płakać, ale przy tej historii to było nieuchronne. 

19 komentarzy:

  1. Te cytaty tak bardzo zachęcają do przeczytania i jeszcze Twoja recenzja. Ugh trzeba się wziąć w garść i czytać.
    Pozdrawiam
    Sassy Girl

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie książki, więc ja zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać, uwielbiam New Adult i czuję, że ta wyciśnie ze mnie łzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moimi ulubionymi książkami New Adult są Confess i Bez słów.. ogólnie książki Hoover albo Sheridan :) tę pozycję na pewno przeczytam! Zapowiada się cudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham Colleen, ale Sheridan jeszcze nic nie czytałam.

      Usuń
  5. Po Twojej recenzji dowiedzialam się o tej książce. Lubię taką tematykę i sądzę, że dobrze spędziłabym z nią czas.
    Pozdrawiam! i zapraszam
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/06/bez-ciebie-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, książka nie jest znana i nie mam pojęcia czemu...

      Usuń
  6. Nie przepadam za new adult/młodzieżówkami, ani za romansami, więc... to raczej nie dla mnie XD Ale jakbyś chciała możesz sprawdzić "Prawo Mojżesza" Harmon - prawie zawsze po takich książkach "jadę", ta zaś jest wyjątkiem. Tylko powiedziałabym, ze to jest pomieszanie young z new adult ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups :D To może Włóczęga Kathe Koji? Stacjonarnie jej już nie ma, ale w sieci znajdziesz. Krótka, a bardzo fajna historia.

      Usuń
    2. Skoro polecasz to poszukam. Czy to nie jest historia o jakimś psie? Tak mi się jakoś kojarzy...

      Usuń
  7. Rozejrzę się za nią, może będzie gdzieś dostępna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, książka ma ponad rok, więc gdzieś powinna być.

      Usuń
  8. Tematyka raczej nie dla mnie, ale recenzja ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepadam za New Adult, ale mniej romantycznym, a bardziej fantastycznym. Aczkolwiek recenzja bardzo ciekawa! :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że jest ona bardziej dla młodych, ale kurcze potrzebuję teraz takich emocji :)
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę mieć na uwadze ten tytuł :)
    Pozdrawiam! ♥
    Zapraszam do mnie, będzie mi miło. :)
    http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń